obserwacja-myśli- zapiski

Kolejny dzień.

Liść spadł z drzewa, zamykam oczy by nie widzieć jak czas przepływa mi przez palce. Kolejny dzień, tydzień, miesiąc. Moje życie jest takie puste i szare jakby nie miało żadnego celu, mety do której zdążam. Tak bardzo staram się organizować sobie czas by nie myśleć, by nie dopuszczać do siebie przytłaczających zdań, które wybrzmiewają w mojej głowie. Samotność- jakie to smutne słowo. Jeszcze rok temu nie wiedziałam co to znaczy, byłam w związku od dawna, dosłownie nie pamiętałam jak to jest być bez tej drugiej osoby. Choć bywało przeróżnie, nawet może więcej było pod koniec złego niż dobrego, to w mojej głowie i w moim sercu mieszkał ktoś o kim mogłam z ciepłem wypowiedzieć słowa „mój”.
Rok 2015 zmienił tak wiele, tak bardzo dał mi szansę na zmianę siebie, zmianę spostrzegania otaczającego świata. Miałam okazję być tyloma wcieleniami: narzeczoną, singielką, przyjaciółką, ponownie partnerką, kimś naiwnym, osobą porzuconą i ponownie singielką. Tyle ról, tyle smutku i radości, która przewijała się w moim życiu w błyskawicznym tempie.

Odczuwam pewnego rodzaju przegraną. Jakby wszystko to, co ceniłam w swoim życiu gdzieś ulotnie wypadło mi z rąk i potłukło się o podłogę.

A co jeśli już nic dobrego na mnie nie czeka? Jeśli całe szczęście, które zostało przeznaczone mi na te życie już jest za mną, już zostało wykorzystane? Jak mam odnaleźć radość nadchodzących dni, tygodni, kiedy moje serce odczuwa pustkę. Staram się przekierowywać swoją uwagę na dziesiątki rzeczy, dokładam sobie obowiązków by mieć jak najmniej czasu na zwykłe zastanawianie się nad życiem. Tylko nic z tego nie wynika, nie pomaga mi to. Nadal czuję się nieszczęśliwa zasypiając.