obserwacja-myśli- zapiski

Zacisnąć zęby i iść dalej.. tylko jak?

Nigdy bardziej niż teraz nie miałam okazji odczuć jak to jest być oszukaną... Tak się teraz czuję.. Wręcz brutalnie, bez cienia nadziei ani szansy ktoś odebrał mi coś na czym zależało mi bardzo mocno... Czy zapewnienia, obietnice i zaufanie.. czy te wartości nic już dzisiaj nie znaczą? Jestem odpowiedzialna za słowa, które wypowiadam i za uczucia, którymi obdarzam ludzi. Nie igram z tym, nie wykorzystuje do własnych celów, bo druga osoba to nie przedmiot, który można odstawić, gdy się nam znudzi i ewentualnie dopowiedzieć "wybacz, wydawało mi się" lub "wybacz, pomyliłem się". Dlaczego człowiek ma takie prawo, taką mega siłę do ranienia drugiej osoby? Ile może przetrzymać jedno serce złamane po raz drugi już w tym roku? Próbowałam być ostrożna, miałam przecież lekcję z przeszłości. Jednak ktoś obdarzył mnie najpierw przyjaźnią, a potem uczuciem, którego pragnęłam i potrzebowałam. Było dla mnie najważniejsze... dziś co mi pozostało, to ból.. złe sny bądź brak snu zupełnie, łzy oraz brak zrozumienia i akceptacji dla tego co mnie spotkało. Ile może spadać na jedną osobę zawodów? ile ludzi można spotkać na swojej drodze, którzy osłabiają mnie krok po kroku.. Miałam w swoich rękach wielkie szczęście (na tamten czas tak uważałam), uśmiech nie schodził mi z twarzy, a kazdy nowy dzień był pięknym dniem bo był ktoś kto wtedy chciał być dla mnie. Nie wiem, jak można było stworzyć dla mnie taką sztuczną bajkę i w najmniej oczekiwanym momencie ją przerwać... bo tak, bez mojej zgody, bez porozumienia. Nie bardzo wiem jak mam przetrawić to wszystko bo ból nie daje mi spokoju, nic mi nie cieszy, ani nie widzę nadziei na lepsze jutro. Nie wiem gdzie mam się ukryć by to wszystko minęło.. Skąd wziąć siłę? Owszem są przyjaciele, którzy starają mi się pomóc... niestety wszyscy na odległość. Czuję że zostałam z tym sama i tak chyba jest, bo to ja muszę sama, osobiście przez to przebrnąć.. tylko jak? jak nie mam już grama sił... :(